Ehh ale ostatnio czas leci...dużo się dzieje. Ale lubię to, choć czasami dopada mnie zmęczenie i mam dość wszystkiego. Wczoraj miałam taki dzień. Marzyłam o odpoczynku...o nocy...ale zawsze jakoś udaje mi się znaleźć siły na zrobienie czegoś. Wczoraj powstały trzy bransoletki, które pokaże niedługo w innym poście, bo czekam na ozdobne wykończenia w postaci koralików, które mają niebawem przyjść.
Ostatnio często myślę o tym co robię, o mojej pasji...i coraz bardziej wkręcam się w to. Chciałabym się tym kiedyś zajmować, aby pasja stała się moją pracą. Lubię to! :)
Niedawno złapałam natchnienie i utworzyłam pare wiosenno-letnich bransoletek.
Już niebawem pojawi się post ze zdjęciami z sesji pokazującej jak bransoletki prezentują się na ręku.
Się normalnie rozpiszę w tym miesiącu. Idę chyba na rekord :D
A tak poza tym to uwielbiam tę piosenkę, którą udostępniłam na górze.
Pozdrawiam:)
P.S. a tak w ogóle to wpadłam na pomysł naszyjnika z kapsli coca coli. Szczegóły niebawem :)
Tak, tak...wiem, obiecałam poprawę w pisaniu, no i nie wyszło jak zwykle...pisarką to ja chyba jednak nie zostanę :( Ale mam wytłumaczenie. Ha! Ostatnio moje życie nabrało tempa, w końcu jest tak jak chciałam, żyję aktywnie. No ale niestety coś musiało na tym ucierpieć...a najbardziej prowadzenie bloga. Tworzenie biżuterii też trochę podupadło, ale jeszcze od czasu do czasu coś stworzę. Inaczej dopada mnie złość. Po prostu jeśli czegoś raz na jakiś czas nie zrobię to jest źle.
Czasami mam jednak chwile zwątpienia w sens tego co robię, a co za tym idzie brak weny, a wtedy to już kaplica, nic nie zrobię. Na ogół jednak to jest tylko chwilowe i zawsze wtedy dzieje się coś co motywuje mnie do działania. Dzięki temu nie zwątpiłam w siłę pasji.
Dobra dosyć gadania, poniżej przedstawiam moje ostatnie prace:
Opóźnione Walentynkowe prace:)
A to pozostałe, nie które nawiązujące do wakacji. Na ogół nie narzekam i wiem, że i tak to nic nie pomoże, ale ZIMIE TO JUŻ PODZIĘKUJEMY!!!
A tak ogólnie to zapomniałam wspomnieć o konkursie. Jej, to co się działo przeszło moje najśmielsze oczekiwanie. Do konkursu zgłosiło się ponad 150 osób. Bałam się, że tego nie ogarnę, no ale na szczęście się udało. A to także zasługa jednoosobowej komisji, że tak powiem. A o to i ona:
Jak wam się podoba?
Dobra, to już koniec moich wypocin.
Zostawiam was z moim przesłaniem na dziś:
Na stronie earringArt organizuje konkurs, który trwa do 22.01.2012 r. Zapraszam wszystkich chętnych do udziału. Do wygrania jedna z bransoletek sznurkowych, m in. takich jak te poniżej:
I znów się opuściłam w pisaniu. Na szczęście w tworzeniu nie. I cały czas mam na to wielką ochotę. Już nie długo mija rok od momęntu gdy zaczęłam się w to "bawić". I nadal chcę to robić. Choć czasami przychodzą chwile zwątpienia w sens dłubania przy biżuterii. Na samym początku skupiłam się tylko i wyłącznie na kolczykach, ale po pewnym czasie zdecydowałam się jednak na poszerzenie mojego asortymentu o bransoletki oraz wisiory. Za jakiś czas może skusze się na inne metody wykonywania biżu. Tak jak na początku tworzenie i pokazywanie mojej twórczości przynosi mi mega frajdę. I mam nadzieje, że to się nie zmieni. Mam nadzieję, że będę mogła dalej się rozwijać w tym co robię...
A teraz czas na prezentację tego czym się ostatnio zajmowałam: